
To dzięki Wam, naszym Najwierniejszym Wspierającym, możemy szykować kolejną dystrybucję żywności w Taiz. O Taiz piszemy często. Miasto było całkowicie oblężone przez 8 lat. Jest podzielone. Oblężenia nie ma. Są walki wokół miasta. Nadal na dachach są snajperzy Huthi. Ich celem często są dzieci, które po prostu znajdują się w zasięgu. Prawie każdy dzień przynosi takie wiadomości. Taiz – to właśnie tam może rozegrać się najważniejsza bitwa obecnej ofensywy. W całej prowincji Taiz jest już pewnie ponad 140 tysięcy wewnętrznych uchodźców. To właśnie do niektórych z nich trafi Wasza/nasza pomoc. Dziś przekazaliśmy naszym jemeńskich partnerom 1800 USD ( 7199,82 PLN). Opłata za przelew (25 PLN) nie obciążyła rachunku Stowarzyszenia – zapłaciło jedno z nas. Teraz trzeba uzbroić się w cierpliwość. Pewnie znów trzeba będzie wypełniać niezliczone papiery. Najważniejsze – by wszystko poszło sprawnie i udało się przekazać żywność potrzebującym jak najszybciej.
Tu link do relacji z Taiz: https://www.bbc.com/news/articles/cw98005ndz7no
Autorka materiału, dziennikarka BBC Nawal Al-Maghafi pochodzi z Jemenu. Koniecznie obejrzyjcie nagranie.

Nasi afgańscy partnerzy potwierdzają: szesnaście wdów w Kabulu otrzymało nasze pieniądze i ma dach nad głową dla siebie i swoich dzieci do końca października. Nadal szukamy dachu nad głową dla jednej wdowy z Doliny Pandższiru, która jak najszybciej powinna znaleźć bezpieczne miejsce dla siebie i swojego najstarszego syna. Talibowie w madrasach zmuszają dzieci do przyjmowania narkotyków. Takie dzieci jest łatwiej gwałcić i poddawać innym formom przemocy. Bardzo prosimy o udostępnianie wpisu. Zawsze można do nas dołączyć i wesprzeć kolejną rodzinę.
Piszcie/nagrywajcie wiadomości WhatsApp 792225493.
Wszystkich mocno pozdrawiamy & działamy.

W czwartek przyjechały na Foksal stada talerzy, kubeczków, filiżanek, imbryczków, etc. Tego nie przeznaczymy na pomoc. Rzeczy prześliczne. Jedno z nas szoruje je od czwartku. Dziś spora partia dotarła na Bagatelę do Fundacji Sue Ryder. Kilka kursów autobusami. Każdy może to zrobić. Więc zamieszczamy zdjęcie z adresem. Organizacja ma kilka punktów w Warszawie – nawet jedno w galerii handlowej. Jeśli możecie, nie wyrzucajcie. Zawsze warto się rozejrzeć.
Mocno pozdrawiamy & działamy

Przypominamy jeden tekst sprzed dwudziestu pięciu lat i bardzo polecamy tekst dzisiejszy.
Oba są po angielsku, ale dziś błyskawiczne tłumaczenie to tylko kilka kliknięć.
Tekst dzisiejszy jest tu:
https://www.bbc.com/news/articles/c1l68gmqq24o
Tekst sprzed dwudziestu pięciu lat jest tu:
https://www.beatablaszczyk.pl/files/It_s%20not%20the%20Koran%20That%20Kills.pdf

Dwadzieścia dziewcząt w kabulskim sierocińcu pilnie uczy się angielskiego 3 razy w tygodniu. To daje nie tylko konkretną umiejętność, ale też nadzieję. To będzie w przyszłości potrzebne. Wspieramy teraz 16 wdów – mają dach nad głową dla siebie i swoich dzieci. Z Pakistanu i Iranu deportowano niedawno ponad 3 miliony osób -to robi różnicę na rynku nieruchomości. Tanich ofert nie ma. Szukamy nadal pokoju dla wdowy z Doliny Pandźsziru, która musi przenieść się do Kabulu, a przede wszystkim zabrać dwunastoletniego syna z madrasy. Talibowie najpierw zmuszają chłopców do przyjmowania narkotyków. Takie dzieci jest łatwiej gwałcić i molestować. Przekazujemy i organizujemy pomoc dla Kabulu i Chost jako grupa osób wokół Stowarzyszenia.
Można do nas w każdej chwili dołączyć.
Piszcie/nagrywajcie swoje pytania i wiadomości WhatsApp 792225493.
Serdecznie dziękujemy za Wasze zaufanie i wsparcie.
Wszystkich mocno pozdrawiamy & działamy.



Dwadzieścia pięć lat temu zginął Ahmad Szah Masud, Lew Pandższiru, bohater narodowy Afganistanu.
Gdyby żył, Afganistan wyglądałby inaczej. Świat też.
Zdjęcie otrzymaliśmy od Rodziny w zeszłym roku.

Na zdjęciu widzicie Waszą/naszą dystrybucję żywności w Taiz. To trzecie co do wielkości miasto Jemenu. Teraz tam wróciła pełnoskalowa wojna. Aż trudno uwierzyć, że udało się dystrybucję przeprowadzić. Dzień wcześniej dystrybucja została odwołana – właśnie ze względów bezpieczeństwa. To wszystko odbyło się na terenie szkoły. Kosze trafiły do 54 rodzin Cztery rodzin nie dotarły na miejsce właśnie ze względów bezpieczeństwa. Pewnie pamiętacie nasze wpisy sprzed lat o Taiz, oblężonym mieście. Mieście podzielonym na pół – siły rządowe versus Huthi. Mieście ze snajperami Huthi na dachach. To tam wspieraliśmy niemowlę, którego matkę w bardzo widocznej ciąży zabił snajper Huthi. Serdecznie dziękujemy za Wasze wsparcie i zaufanie. Dziękujemy za cierpliwość. Do Jemenu naprawdę wszystko trafi.
Mocno pozdrawiamy & działamy.

Klepisko. W głębi widać trochę słomy. To nie scenografia. To jest pomieszczenie, w którym nocuje szóstka dzieci. Rodziców zamknęli talibowie. Podobno rodzice żyją. Mama uczyła języka angielskiego. Teraz była zaangażowana w podziemne nauczanie. Szóstka dzieci musi za takie dwa pomieszczenia zapłacić 20 dolarów miesięcznie. Do Afganistanu deportowano teraz – z Iranu i Pakistanu – ponad 3 miliony osób. Bardzo trudno znaleźć miejsce do zamieszkania. Wiele osób mieszka w namiotach skleconych z tego, co było pod ręką. Więc ta lepianka i tak jest lepsza. Zobowiązaliśmy się dzisiaj do płacenia 20 USD miesięcznie, a nasza partnerska organizacja dostarczy koce, poduchy, coś na podłogę. Co jakiś czas także żywność, mydło, pastę do zębów. Jeśli nie możecie pomóc, udostępniajcie ten wpis szeroko. Cały czas można pisać i nagrywać się tu WhatsApp 792225493. Przypominamy cały czas – to nie są pieniądze Stowarzyszenia. Tu nie ma możliwości przelania pieniędzy z naszego konta na konto partnerskiej organizacji. To wszystko zajęliby talibowie. Taką pomoc organizujemy jako osoby prywatne – jako grupa ludzi wokół Stowarzyszenia. Każdy z Was może do nas dołączyć.
Mocno pozdrawiamy & działamy.
