
Dzięki Wam przekazaliśmy dziś 1900 EUR (8515, 04 PLN) naszym jemeńskim partnerom z Mona Relief na żywność dla kolejnych 50/51 rodzin. Przelew wyruszył w swoją długą drogę. Jak zawsze, musimy uzbroić się w cierpliwość. Pozostaje mieć nadziej, że przelew dotrze na miejsce i uda się sprawnie otrzymać zezwolenie na dystrybucję. Blokady i beznadzieja – tak najkrócej można sytuację podsumować. W tym jakoś trzeba żyć – nawet jeśli zero szans na pracę, albo nawet – gdy praca jest – to nie ma wynagrodzenia. To na przykład dotyczy bardzo wielu nauczycieli. Na zdjęciu widzicie Nadżud, najmłodszą (nie tylko jemeńską) rozwódkę – już szczęśliwie po rozwodzie. Zdjęcie z grudnia 2008 roku. Szesnaście lat później iracki parlament rozważa uchwalenie prawa zezwalającego wydawanie za mąż rówieśniczek Nadżud, czyli dziewczynek dziewięcioletnich.
Serdecznie Wam dziękujemy za niezwykłe wsparcie.
Wszystkich mocno pozdrawiamy.

Powodzie, podtopienia – jakby innych nieszczęść było mało. Tym razem nasza pomoc trafiła do rodzin wewnętrznych uchodźców, których też dotknęły powodzie i podtopienia. Wszystkie rodziny otrzymały żywność na miesiąc. To był 17 października – więc teraz już po tym nie ma nawet śladu. Popatrzcie na nowe zdjęcia. Właśnie otrzymaliśmy pełną dokumentację z Jemenu. Raporty i rachunki już trafiły do księgowości. My chcemy zrobić kolejny przelew na żywność dla 50 rodzin.
Serdecznie pozdrawiamy naszych Najwierniejszych Wspierających. To wszystko co na zdjęciach, to Wasza zasługa. Wszystkich mocno pozdrawiamy.







Te uczennice to przyszłość Afganistanu. Znajomość angielskiego ułatwi im znalezienie pracy online – jeśli talibska noc utrzyma się dalej. Pilnie uczą się trzy razy w tygodniu, a nauczycielka ma zapewnione wynagrodzenie. To wszystko za 120 USD miesięcznie. Przekazaliśmy pieniądze na listopad i grudzień. Dziś 1159 dni talibskiego szlabanu na edukację dla dziewcząt powyżej dwunastego roku życia, 699 dni braku dostępu do uczelni wyższych. Jeśli chcecie wesprzeć kolejny sierociniec w Kabulu, wdowę z dziećmi – to udostępniajcie ten wpis szeroko. Przekażemy kontakty – nikt nie musi robić tego z nami. Przekażemy bezpośrednie namiary – niewielka kwota może zmienić życie jednej kobiety. Dać szansę na przyszłość, a przede wszystkim przetrwać teraz.
Wszystkich mocno pozdrawiamy.





Wielki zielony wór za chwilę pomknie na polsko – białoruską granicę. Nieoceniona Profesor Edyta z XVIII LO im. Jana Zamoyskiego w Warszawie jutro ma transport zimowej odzieży do zaprzyjaźnionych organizacji na granicy. Samochód – jak zwykle – załadowany po dach. Wszystkie rzeczy praktycznie i w sam raz na tę porę roku. W worze m.in. kurtka puchowa i zimowe buty.
Nie ogłaszaliśmy – tym razem – żadnej zbiórki w Szkole Jogi Foksal.
Wszystkich mocno pozdrawiamy & działamy.
