
Dwie dobre wiadomości. Najpierw zapomniany Jemen – dzięki naszym Najwierniejszym Wspierającym przekazaliśmy dziś pieniądze na żywność dla 50/51 rodzin na obrzeżach Sany. Pytamy stale naszych jemeńskich partnerów z MonaRelief czy widzą inne organizacje dostarczające żywność. Te największe działają w rejonach, które są – przynajmniej teoretycznie – pod władzą jemeńskiego rządu. Ale to na terenach, które są pod panowaniem rebeliantów Huthi mieszka ponad dwadzieścia milionów – czyli trzy czwarte populacji. Przekazaliśmy 1900 EUR, czyli 8409,21 PL. Opłata za przelew zagraniczny – 25 PLN- jak zawsze nie obciążyła rachunku Stowarzyszenia. Jeszcze raz przeogromnie dziękujemy Wam za systematyczne i niezwykłe zupełnie wsparcie. Po raz trzeci sięgnęliśmy do naszych zasobów na zrzutka.pl – dodaliśmy trzy tysiące do tego, co mieliśmy – dzięki Wam – na rachunku. Zbiórka cały czas trwa – będziemy bardzo wdzięczni za udostępnianie www.zrzutka.pl/x29xkv
Druga dobra wiadomość. Konkretna potrzeba i prośba, błyskawiczna akcja i dwa używane sprawne telefony już mkną w stronę granicy. Mateusz, jeden z prężnie działających aktywistów na granicy poprosił na jednym z portali o telefon. Na warszawską Szkołę Jogi Foksal i Nieocenioną Profesor Edytę z XVIII LO im. Jana Zamoyskiego zawsze można liczyć. Wszystkim, którzy włączyli się w szukanie telefonów serdecznie dziękujemy.
Wszystkich mocno pozdrawiamy & działamy.

Wszystko, co przekazujecie na Foksal w Szkole Jogi trafia do Ukrainy. Czasem to trochę trwa, ale działamy cały czas. Szczególne podziękowania płyną do Nieocenionej Foksalowej Jogini Zosi, która od wielu miesięcy sama taszczy torby leków i mobilizuje wszystkich wokół siebie. Głęboki ukłon, Zosiu. Zbiórka cały czas trwa – do zwycięstwa Ukrainy. Jeśli widzicie torby przez drzwiami Szkoły Jogi Foksal to nie dlatego, że toreb nikt nie chce i nie odebrał. Czasem torby chwilę zimują po jednej stronie drzwi, czasem po drugiej. Tak to działa. Wszystko odbiera Nieoceniona Profesor Edyta z XVIII LO im. Jana Zamoyskiego. Przeogromnie dziękujemy za Wasze wsparcie. Działamy.






Trzy elementy: t-shirty, bluzy i spodnie dresowe – to zbieramy dla rannych żołnierzy w ukraińskich szpitalach. Tylko te trzy kategorie rzeczy. To nie okazja do porządków w szafie. Jeśli macie coś innego, to zaczekajcie chwilę. Od wielu miesięcy zbieramy pościel, ręczniki i leki dla szpitali z rejonu Pokrowska – ta zbiórka jak najbardziej w mocy. Zbieramy cały czas.
Teraz dochodzą jeszcze t-shirty, bluzy i spodnie dresowe. Kryteria selekcji proste: używane TAK, dziurawe i poplamione NIE.
Zbieramy, jak zwykle, na Foksal 10.
Nieoceniona Profesor Edyta z XVIII LO im. Jana Zamoyskiego wesprze logistykę.
Całość ogarniają nieocenieni Wojtek Retkiewciz, Dorota Gabała i Krzysztof Pustoszkin. Ich ekipa zawiezie to niebawem do szpitali w Ukrainie.
Działamy.
Jeśli macie pytania, to WhatsApp 792225493 – można napisać lub nagrać pytanie/komentarz.

Dwadzieścia dziewcząt z kabulskiego sierocińca ma opłacone lekcje angielskiego w styczniu i lutym. Nieoceniona Dobra Dusza, która zapłaciła za lekcje prosi o anonimowość. Musimy to uszanować. Każdy miesiąc (3 lekcje w tygodniu) to 120 USD. Bardzo dziękujemy za przekaz. Nasza rola to nagłaśnianie problemu i przypominanie o sytuacji kobiet w Afganistanie. Pewnie już wiecie, że talibowie zamknęli także szkoły dla położnych. Więc nawet tego kobiety nie mogą się uczyć. Najnowsza decyzja dotyczy okien – albo ma ich nie być, albo mają być tak zasłonięte, żeby żadnych kobiet nie było widać. Pozostaje wierzyć, że dno jest już blisko. A wtedy od dna można się odbić. Chyba niewiele rzeczy mogą jeszcze talibowie kobietom zakazać. Tak, babcia nie może zabrać wnucząt do parku. Bo do parków kobiety nie mają wstępu. Na zdjęciu widzicie nauczycielkę, która uczy w sierocińcu. To nasze książki, które otrzymała pod koniec roku. Niech służą i inspirują. Oba zdjęcia bezpieczne – trudno zidentyfikować osobę i miejsce. Better safe than sorry.


W marcu minie dziesięć lat od wybuch wojny w Jemenie. Zawieszenie broni z kwietnia 2022 obowiązuje. Jest stan ni to wojny, ni to pokoju. Wciąż trwają blokady. Pewnie czytaliście o niedawnych bombardowania cywilnego lotniska w Sanie. To przebiło się do mediów, bo był tam szef WHO. Tylko dlatego. A połączeń lotniczych i tak jest bardzo niewiele. Taiz jest wciąż oblężone – chociaż jest tam łatwiej już, niż było. Co nie znaczy bezpiecznie. Serdecznie dziękujemy za Wasze niezrównane wsparcie. Bez tego nie byłoby naszej pomocy w Jemenie.
Cały czas zbieramy na pomoc żywnościową www.zrzutka.pl/x29xkv oraz na wsparcie edukacji https://zrzutka.pl/r9gktv# – będziemy ogromnie wdzięczni za udostępnianie obu zrzutek. Kilkanaście złotych naprawdę robi różnicę. To nie jest obciach. To realna pomoc. Wiemy, że to fikcja, ale życzymy wszystkim i wszędzie trwałego pokoju.
Zapraszamy do współpracy. Macie pytanie? Chcecie zrobić coś jednorazowo? Zaprosić nas do szkoły na spotkanie z młodzieżą? Piszcie, nagrywajcie wiadomości WhatsApp 792 225 493
