
Otrzymaliśmy z ukraińskiego Mikołajowa, dokąd przyjechali wewnętrzni przesiedleńcy z terenów przyfrontowych, prośbę o pomoc. Ludzie dostali tam mieszkania i przeprowadzili się, ale nic w nich nie mają…
Zbieramy:
1. Artykuły higieniczne i środki czystości:
– środki czystości i chemia gospodarcza
– proszki do prania
– szampony, mydła, środki higieny osobistej
– pieluchy dziecięce (różne rozmiary)
– pieluchomajtki dla dorosłych (różne rozmiary)
– podkłady higieniczne / poporodowe
2. Sprzęt rehabilitacyjny i opiekuńczy:
– kule pachowe i łokciowe
– wózki inwalidzkie
– krzesła toaletowe (przenośne / nocne)
3. Sprzęt kuchenny i mały sprzęt AGD:
– Naczynia do gotowania (garnki, patelnie)
– Naczynia i sztućce (talerze, kubki, łyżki, widelce)
– Małe AGD (czajniki elektryczne, kuchenki mikrofalowe, kuchenki elektryczne nastawne)
4. Artykuły szkolne i papiernicze dla dzieci
5. Pomoc żywnościowa
– Żywność dla dzieci (mleka modyfikowane, kaszki, deserki/obiadki w słoiczkach)
– Żywność błyskawiczna (zupki chińskie / makaron instant)
6. Środki medyczne i ratownictwo taktyczne
– Leki na przeziębienie i leki przeciwwirusowe
– Materiały opatrunkowe (bandaże)
Kontakt przez WhatsApp: 792 225 493
Proszę napisać lub nagrać wiadomość, proszę nie dzwonić na ten numer.

Przede wszystkim życzymy odzyskania kraju, uwolnienia od terrorystów – a potem trwałego pokoju, stabilizacji i dynamicznego rozwoju.

„Nie stój, nie patrz, gdy się zło dzieje, tylko reaguj natychmiast, bo to jest twój obowiązek” – Wanda Traczyk-Stawska
– Cześć Jej Pamięci!
zdjęcie z ulicy Smolnej 14

Pięć lat temu talibowie weszli do Kabulu. To było symboliczne domknięcie. Terroryści zajęli cały kraj. ‘To był koniec Afganistanu, jaki znaliśmy przez ostatnich 25 lat, wspomina Nigara Mirdad Omar, była wiceszefowa afgańskiej misji dyplomatycznej w Warszawie. W tym tekście opowiada, jak zmienił się jej kraj – https://krytykapolityczna.pl/swiat/talibskie-eldorado-i-plciowy-apartheid-afganistan-5-lat-po-powrocie-talibow/
Serdecznie dziękujemy za Wasze wsparcie dla wdów i dziewcząt w sierocińcu.
Wszystkich mocno pozdrawiamy & działamy



Pilnie zbieramy, bardzo potrzebne na wschodzie Ukrainy:

Kobieta w ósmym miesiącu ciąży, trójka małych dzieci. Mąż zastrzelony przez talibów na oczach całej czwórki. Dwa strzały. Jeden w szyję, drugi w klatkę piersiową. Gdy kobieta chciała podejść do umierającego męża, talibowie zagrozili, że zabiją dzieci. To Afganistan teraz, w przededniu piątej rocznicy zajęcia kraju przez terrorystów. Kobieta pochodzi z Doliny Pandższiru. Próbowała schronić się w Pakistanie. Została deportowana. Niewiele osób z jej rodziny żyje, więc nie bardzo kto ma jej pomóc. My w Kabulu zapewniamy dach nad głową dla piętnastu wdów i ich dzieci. Poprosiliśmy naszą partnerską organizację o pomoc dla kolejnej wdowy. Jak najbardziej są gotowi pomóc, ale bez bezpośrednich kontaktów. Wiedzą, że ich połączenia są przez służby talibów monitorowane. Więc ostatnie dni to była dość paranoiczna korespondencja przez Warszawę, Paryż i Kabul, żeby wdowie wreszcie dostarczyć pomoc. Wczoraj kobieta odebrała sporo żywności, elementarne artykuły higieniczne i 30 USD. Jedno z nas przekazało 50 USD przez jedną z platform do przekazywania gotówki. Afganistan AD 2026, tuż przed piątą rocznicą.

Wiele zaprzyjaźnionych jemeńskich organizacji prosi nas o pomoc. Tam naprawdę jest głód. Bardzo chcielibyśmy dostarczyć żywność w Hadżdży i w Sanie, ale tam nadal nie mamy szans na bezpieczne przelewy. Szykujemy dystrybucję w Taiz, trzecim co do wielkości mieście Jemenu. Kiedyś ważny ośrodek akademicki tętniący życie. Potem przez lata w czasie wojny oblężone miasto. Dziś oblężone nie jest, ale pozostaje podzielone. Trudno się przemieszczać, a bronią może być wszystko – także dostęp do wody. Walczące ze sobą strony potrafiły przez lata utrudniać życie mieszkańcom. To jest to miasto ze snajperami Huthi na dachach. Pamiętacie noworodka, którego razem wspieraliśmy? Matka była w dziewiątym miesiącu ciąży, Snajper Huthi oddał do niej kilka strzałów. Matki nie udało się uratować, maleństwo przeżyło. Dziś wracamy do Taiz z pomocą. Chcemy wesprzeć 50 rodzin. Przekazaliśmy 1800 USD (6988, 68 PLN) naszej partnerskiej organizacji w Taiz. O Sanie naprawdę nie zapominamy ani na chwilę, ale musimy uzbroić się w cierpliwość. I o to Was też prosimy.
Serdecznie dziękujemy za Wasze niezwykłe wsparcie, zaufanie i zrozumienie.
Wszystkich mocno pozdrawiamy & działamy.

